czwartek, 15 kwietnia 2010

Cristals on my jacket.










Chciałam doszyć więcej tych kolorowych śliczności, ale niestety zabrakło mi ochoty i czasu na dalszą zabawę z nitką i igłą. Skończę, ale kiedyś w przyszłości :D
bluzka: H&M
marynarka: SH + DIY
spodenki: Levi's sh + DIY
tenisówki: H&M

9 komentarzy:

  1. ani ładu ani składu... byłoby świetnie gdyby te `kamienie` były ułożone w jakiś wzór lub w równym rządku a tak jakoś dziwacznie to wygląda choć pomysł sam w sobie fajny.

    OdpowiedzUsuń
  2. pomysł dobry, ale chyba też wolałabym żeby były jakoś"ułożone";)

    OdpowiedzUsuń
  3. taki bałagan też nie jest zły ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, ta marynarka wygląda swietnie

    OdpowiedzUsuń
  5. pomysłowo ;) zmieniłabym buciki, na czarne, a tak to bardzo mi sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się ta marynarka podoba taka, jaka jest. Masz świetny styl, tak w ogóle.

    Zapraszam Cię do zapisania się na listę http://teenclosets.blogspot.com/ . Z góry bardzo przepraszam za spam, ale lista dopiero zaczyna się rozwijać, a jakoś trzeba dać światu o niej znać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. wyszło super z tymi kryształami.. osobiście jednak nie darzę ich sympatią, kojarzą mi się z kiczem, a u Ciebie nim wcale nie pachnie.. podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeglądałam Twojego bloga i masz fajne pomysły na DIY-najlepszym według mnie jest ballerina skirt ale inne tak samo fajne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za kazda konstruktywna krytyke :)